:: Ania i Robb :: rowerem i nie tylko ::
znalezione i poszukiwane
Historia zaskakujaca … wieczor, tunel pod budynkiem … w nim rower … samotny, opuszczony, swiezo po remoncie … trzeba bylo go przygarnac … ocalic … dac mu jakis dach nad glowa …. trzeba bylo znalezc wlasciciela, ktory pewnie .. teskni … smutny …
I dzis telefon … ze moze jednak .. odnalezli sie nawzajem … 20 maili i ktos-kogos-gdzies-zna … swiat rowerowy jest maly … zwlaszcza jezeli jezdzi sie na poziomce …
byc moze jutro .. wszystko skonczy sie hapiendem …. insz allah …
5.luty.2008
autor: robb | w kategori: różne | brak komentarzy »
